Pożegnanie absolwentów i zakończenie roku szkolnego 2025 przez naszych maturzystów z klas 4 liceum ogólnokształcącego oraz 5 technikum informatycznego.
Drodzy Absolwenci, Nauczyciele, Rodzice i wszyscy Ci, którzy tworzyli razem z nami tę niezwykłą historię – w tym także Pani Agnieszka Kosztyło-Pałys z organu prowadzącego, która wczoraj była z nami w tych ważnych chwilach. Wczorajszy dzień – choć deszczowy – był naprawdę wyjątkowy. To trochę tak, jakby nawet pogoda nie chciała się z Wami rozstać bez uronienia łezki… albo dwóch wiader. Zakończyliśmy razem ważny rozdział: cztery lata liceum, pięć lat technikum – brzmi poważnie, a jednak trudno powstrzymać uśmiech, gdy przypominamy sobie wszystkie przygody, zaskoczenia i wyczyny, które były codziennością na szkolnych korytarzach.
Pamiętamy Wasze heroiczne próby zdążenia na lekcję po dzwonku, Wasze dyskusje o tym, czy „praca domowa naprawdę była zadana”, i te nieśmiertelne pytania: „Czy ten sprawdzian możemy przełożyć... na przyszły rok?”
Wczoraj, patrząc na Was – mokrych, wzruszonych i uśmiechniętych – wiedzieliśmy jedno: przed Wami naprawdę wielkie rzeczy. Choć dziś opuszczacie mury naszej szkoły, to wszystko, czego się nauczyliście (i to, czego nie udało się nauczyć też – bez ściemy!), zabieracie ze sobą.
Pani Agnieszka Kosztyło - Pałys swoją obecnością pokazała nam, że szkoła to nie tylko budynek i dzwonki, ale także ludzie, którzy wierzą w młodych i chcą ich wspierać – nawet wtedy, gdy los płata figle i zamiast promieni słońca mamy deszcz na uroczystości.
Kochani, przed Wami świat – czasami piękny jak letni poranek, czasami szalony jak klasówka z matmy. Życzymy Wam, żebyście zawsze szli do przodu z uśmiechem, żebyście pamiętali, skąd przyszliście, i żebyście nie bali się spełniać marzeń, nawet jeśli trzeba będzie po drodze zmoknąć.
Bo przecież najlepsze rzeczy w życiu dzieją się wtedy, kiedy... nie mamy przy sobie parasola, ale mamy odwagę i trochę szaleństwa w sercu.
Powodzenia! I pamiętajcie – szkoła zawsze stoi otworem. Czasem nawet bez dzwonka.
galeria 1
